Polski English Русский
Transfer z parkingu na lotnisko Modlin w 3 minuty - 0 zł.

Rezerwacja online

* Wszystkie pola w formularzu sa wymagane

Witaj

Samochód pozostaw pod naszą opieką

A Ty leć daleko w świat!

Lotnisko w Modlinie

Nie wszyscy wiedzą, że Modlin jest dzielnicą Nowego Dworu Mazowieckiego. Przyjęta nazwa Lotnisko Warszawa Modlin wprowadza część pasażerów w błąd. Nie zmienia to faktu, żę Lotnisko Warszawa Modlin jest obecnie zdecydowanie najpilniej obserwowanym spośród wszystkich polskich portów lotniczych, a także jednym z tych miejsc, na które bacznie zwracają uwagę obserwatorzy zagraniczni. Bierze się to stąd, że lokalizacja nowego portu lotniczego akurat w tym miejscu wzbudziła spore kontrowersje - przynajmniej trzy równie atrakcyjne lokalizacje zostały odrzucone, Modlin jest w dodatku od wszystkich z nich kilkanaście razy droższy (przynajmniej kilkanaście). Jeśli dodać do tego pas startowy, który trzeba było w całości wymienić i mgły, które deorganizują pracę lotniska, wydaje się, że inwestycja w Nowym Dworze Mazowieckim to kompletna porażka, nic bardziej mylnego! Na co innego wskazuje zarówno historia, jak i przyszłe plany rozwoju portu lotniczego. Od maja 2014 działa system ILS kat. 2, Modlin jest drugim lotniskiem w Polsce które posiada zamontowany taki system.

Najlepiej to było przed wojną...
Podobnie jak niemal wszystkie porty lotnicze w Polsce, również Modlin swoje początki ma osadzone jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej, a dokładnie w 1937 roku. Wcześniej istniało tu lotnisko trawiaste, które oczywiście nie nadawało się do wykonywania większej ilości poważnych operacji pasażerskich. Pas został wybetonowany przez Ligę Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej, która w praktyce wybudowała wszystkie polskie lotniska. Podobnie też do innych portów, po wybuchu wojny lotnisko szybko zajęli Niemcy, którzy urządzili tu lądowisko dla maszyn bojowych z prawdziwego zdarzenia. Wstyd to przyznać, ale właśnie naziści doprowadzili polskie lotniska do stanu używalności- niektóre zresztą do lat siedemdziesiątych wytrzymały bez remontów i miały się całkiem nieźle. Akurat Modlin, który został szybko, bo już w 1945 roku lotnisko przejęła Armia Ludowa z rąk czerwonoarmistów i do połowy lat 50 lotnisko zostało poważnie zmodernizowane, niemniej były to najgorsze czasy socjalizmu, więc materiałowo było dość kiepsko, a samo lotnisko przystosowano oczywiście jedynie dla potrzeb lotów wojskowych (co też zresztą nie było żadnym wyjątkiem w skali kraju, a czego pozostałości widać dziś na wspólnych, cywilno-wojskowych pasach startowych).

Mimo wszystkich inwestycji lotnisko stało się przede wszystkim magazynem, a poza tym jedynie bazą szkoleniową. Początkowo stacjonowały tu dwie jednostki: Centrum Szkolenia Lotniczego Wojska Polskiego i Szkolny Pułk Śmigłowców. W 1974 roku na lotnisko przybył 38 Pułk Szkolno-Bojowy. Dużo później na rok wprowadziła się do obiektów Modlina Lotnicza Eskadra Doświadczalna, a następnie tereny dzisiejszego portu przeszły pod zarząd Ministerstwa Obrony Narodowej i Agencji Mienia Wojskowego, która nijak nie mogła pozbyć się kłopotów ze sprzedażą sporej działki, której zagospodarowanie było dla wojska niemożliwe i nieopłacalne.

Po raz pierwszy cywilne
Aby na lądowisku mogły pojawiać się regularne loty pasażerskie, lądowisko takie musi zostać wpisane do specjalnego rejestru prowadzonego przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Modlin na tej liście znalazł się w 2010 roku, a konkretnie 8 lutego. Problem polegał na tym, że sam wpis niczego nie załatwiał- bez pasa z prawdziwego zdarzenia, bez budynków terminali, bez hangarów, budynków obsługi i całej masy infrastruktury lotniskowej, Modlin był tylko jedną z wielu pozycji na liście. Nikt nie podejrzewał wówczas, jak wiele pracy będzie wymagało lotnisko, aby rzeczywiście można było o nim mówić „Port Lotniczy”. Oczywiście lotnisko na liście ULC nie znalazło się przypadkiem. Plan zagospodarowania lotniska był wówczas gotowy od niespełna 5 lat. Budowa lotniska to nie wycinka drzewa- formalności potrzeba naprawdę wiele, a spora część z nich trwa bardzo długo. Ostatecznie w osiem miesięcy po wpisaniu do rejestru lotnisk cywilnych Modlin został poddany gruntownej modernizacji. Nie obyło się oczywiście bez mniej lub bardziej uzasadnionych ekologów, których niepokoiła (i nadal zresztą jest im solą w oku) lokacja postu w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły i jej odnóg. Tak czy siak, wykonawcą robót miała stać firma Mostostal i odpowiednie listy, umowy i kontrakty zostały podpisane i można było ruszać z pracą.

Pierwsze otwarcie
Prace modernizacyjne na terenie obecnego portu w Modlinie trwały dwa lata. Przez ten czas zmieniono praktycznie wszystko i wydawało się, że lotnisko jest w pełni przygotowane do przyjmowania samolotów. Okazało się rychło (ciekawe dlaczego nikt tego przez dwa lata budowy i wiele lat planowania zauważył), że wybudowane lotnisko stało się najbardziej zamglonym portem lotniczym w kraju i jednym z najgorszych pod tym względem w naszej części świata. Oczywiście fundusze na system ILS, który mógłby być odpowiedzią na te problemy, zostały zużyte w czasie budowy.

Tak czy owak, huczne otwarcie 8 lipca 2012 roku przyciągnęło tłumy. Już wtedy było wiadomo, że za niespełna miesiąc z pasa miały podrywać się i przyziemiać samoloty dwóch ważnych przewoźników niskokosztowych- RyanAir i WizzAir, którzy bardzo chętnie zrezygnowali z zatłoczonego i drogiego Okęcia. Obie linie lotnicze dynamicznie zaczęły poszerzać siatkę połączeń, a nawet poważnie rozważać budowę baz w Modlinie. Lotnisko błyskawicznie osiągnęło pół miliona odpraw, powstawały nowe połączenia, w kolejne były w planach. Jak to jednak z planami bywa, nie udało się ich zrealizować. Tuż przed świętami, w grudniu 2012, zamknięte zostało około 1000 metrów drogi startowej. Pewnie- jeszcze trochę pasa zostało, ale już nie na tyle, aby lądowały tu samoloty pasażerskie większych przewoźników. Początkowo naprawa miała być szybka- tylko załatanie ubytków i po kłopocie. Już wtedy jednak było wiadomo, że oficjalne komunikaty mają po prostu zatrzymać RyanAira i WizzAira w Modlinie, ale kiedy wyszło na jaw, że do wymiany będzie cały pas (i tak bezsensownie wykonano część robót zgodnie z pierwotnym planem, przed przeprowadzeniem gruntownej inspekcji), przewoźnicy nie mieli innego wyjścia- musieli przeprosić się z Portem Lotniczym im. F. Chopina w Warszawie.

Drugie otwarcie
Drugie otwarcie było znacznie skromniejsze od pierwszego. Nie było wielkiej fety, korki z szampanów nie wyskakiwały, nie było dumnych słów o wielkim sukcesie. Była raczej nadzieja i wyczekiwanie, czy za sześć miesięcy nie trzeba będzie znów zgłaszać reklamacji. Ani RyanAir, ani WizzAir nie powróciły do wielkich planów, choć oczywiście oficjalne komunikaty mówią o rozwoju, nadziejach i przyszłości, jednak są bardziej stonowane. Zresztą nawet z przeprowadzką na Modlin żadnej z tych linii nie spieszyło się specjalnie. Modlin jest może i dla nich tańszy od Okęcia, ale zdecydowanie mniej pewny, a ułożenie całej siatki połączeń na nowo to nie jest bułka z masłem i obaj przewoźnicy czekają i ostrożnie badają grunt. WizzAir, który miał być głównym użytkownikiem Modlina, do tej pory grunt bada zresztą z poziomu Okęcia i nawet nie podano daty, kiedy ewentualnie starty WizzAira miałyby znów odbywać się na pasie w Modlinie- na razie Wizz zadomowił się na Okęciu i znosi wyższe opłaty.

Przyszłość Modlina
Problem z przyszłością Modlina polega na tym, że już na samym początku lotnisko zostało źle określone. Już na etapie planów mówiło się, że zadaniem portu w Nowym Dworze Mazowieckim jest odciążenie głównego portu w kraju i rola zapasowego lotniska. W ten sposób nikt rozsądny nie planuje przyszłości, jeśli na wstępie mówimy, że Modlin to takie gorsze lotnisko dla przewoźników niskokosztowych, które budujemy, bo tak samo jest w Paryżu czy Londynie. Warszawa to nie Paryż, Warszawa to nie Londyn. Okęcie jest przestarzałe, a prawidłowo zdefiniowany Modlin powinien być nie uzupełnieniem, ale konkurencją dla Chopina, bo daje się to osiągnąć. Poprzeczka została ustawiona zbyt nisko i teraz widać tego efekty. Wizz operujący z głównego lotniska w kraju to ewenement, ale skoro władze Modlina mówią, że to tylko lotnisko zapasowe, dlaczego władze WizzAira miałyby podjąć inną decyzję?

Modlin doczekał się w końcu własnego systemu ILS. On nie ułatwia korzystania z lotniska, tylko wprost je umożliwia. Nad Modlinem przez ponad 100 dni jest gęsta mgła. ILS był podstawową inwestycją, ważniejszą niż jakakolwiek inna, a też musiał czekać na montaż. Przyszłość Modlina może być jasna, ale nie wtedy, kiedy sami włodarze portu umniejszają jego znaczenie. To port z długa historią, której nie wolno zepsuć.
Cennik 
 
1 dzień
40 zł
2 dni
45 zł
3 dni
45 zł
4 dni
45 zł
5 dni
50 zł
6 dni
50 zł
7 dni
50 zł
8 dni
60 zł
9 dni
70 zł
10 dni
70 zł
11 dni
75 zł
12 dni
80 zł
13 dni
85 zł
14 dni
90 zł

Cena zawiera bezpłatny transfer parking-lotnisko-parking. Każda kolejna rozpoczęta doba powyżej 8 dni - 5 zł

Copyright © 2012 Parking Lotnisko Modlin
Parking Modlin: Parking lotnisko Modlin | Cennik parkingu | Dojazd na parking | Zdjęcia parkingu | Strefa partnera | Regulamin

Projekt i wykonanie: Strony internetowe PRO-LINK